Motywacja, czyli sens
Motywacja jest związana z systemem wynagrodzeń. Żebyśmy mieli ochotę na zrobienie czegoś, musi nam to przynieść konkretną korzyść. Korzyść materialną (fizyczną), psychologiczną / emocjonalną, społeczną albo jakąkolwiek inną.
(Mam na myśli dzieci, którym mówienie po polsku nie przychodzi naturalnie. Część dzieci bowiem od małego wyrobiło w sobie nawyk odpowiadania rodzicowi po polsku. Dla nich ten wysiłek jest mniejszy, czasem nawet minimalny.)
Motywacja zewnętrzna i wewnętrzna
Wyróżniamy dwie motywacje: zewnętrzną i wewnętrzną. Zewnętrzna jest spowodowana reakcją z zewnątrz, może to być pochwala, nagroda, aprobacja. Motywacja wewnętrzna wynika z zadowolenia odczuwanego na skutek wykonania danej czynności. Może to być satysfakcja z dobrze zrobionej pracy, przyjemność z osiągniętego celu.
Oczywiście, nikt nie wątpi z wyższości motywacji wewnętrznej nad zewnętrzną, która potrzebuje ciągłych bodźców, żeby się utrzymać. Jeżeli robimy coś, oczekując reakcji drugiej osoby, przestaniemy to robić, kiedy tylko zniknie ona z naszego pola widzenia.
Gdzie szukać sensu w mówieniu po polsku?
Jaki sens może mieć język polskidla dziecka mieszkającego za granicą? Nie ma jednej odpowiedzi, każde dziecko jest inne, każda sytuacja jest inna. Może to być:
- ochota wyróżnienia się, pokazania przykładu…
- przyjemność komunikowania się;
- specyficzna relacja z rodzicem;
- nieodłączny element domowej codzienności (tzw. przyzwyczajenie);
- kontakty z dziadkami;
- hobby po polsku;
- duma z własnej umiejętności;
- własna tożsamość (dla starszych dzieci) …
i wiele innych, które spontanicznie nawet nie przyjdą nam do głowy.
I jak go znaleźć?
Zadajmy sobie pytanie: jaki sens ma dzisiaj język polski dla mojego dziecka? Jaki może mieć w przyszłości? W zależności od osobowości dziecka, jego zainteresowań, sytuacji rodzinnej i relacji z innymi Polakami. A następnie obserwujmy. To właśnie my, rodzice, znając dziecko najlepiej, możemy pomóc mu w znalezieniu punktu zaczepienia w języku polskim. Coś, co sprawi, że nabierze on dla niego sensu. Nie będzie jedynie językiem mamy czy taty, którzy najprawdopodobniej znają język otoczenia i który nie jest dziecku na co dzień potrzebny. Stanie się wartością samą w sobie, bo będzie reprezentowało dla dziecka dodatkową korzyść, dla której warto zdecydować się na wysiłek.
Wciąż brak pomysłu? Chętnie Ci pomogę. Pomimo że każde dziecko jest inne, istnieją pewne prawidłowości wynikające z profilów psychologicznych i podobieństw sytuacji rodzinnych. Moje doświadczenie z pracy z ponad stoma rodzinami wielojęzycznymi pomoże nam w znalezieniu motywacji dla Twojego dziecka. Porozmawiajmy o tym, a potem zadecydujesz. Napisz do mnie : anna (at) bilingual-kid.com
Jeżeli powyższy artykuł zainspirował Was do refleksji, podzielcie się nią z nami w komentarzach pod artykułem.

Należy motywować i siebie i dziecko. W koncu jeśli sami nie widzimy w tym sensu I siw męczymy to jak dziecko ma być chętne do używania jezyka
Na pewno dobrze wiedzieć o rozróżnianiu motywacji zewnętrznej i wewnętrzej.